• Wpisów: 4287
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 23:40
  • Licznik odwiedzin: 257 487 / 4484 dni
 
gusia
 
Pojechałam dziś na Wólkę, wczoraj z chorą mamą poszłyśmy z ciocią tylko w jedną stronę cmentarza, podczas gdy z drugiej jest nasza ciotka i Grześ, przy okazji zajrzałam do babci Ani. Widząc jak ładnie trzymają się kwiaty i palą znicze zadzwoniłam do cioci by jej o tym powiedzieć i znów byłam poruszona jak ciepło i życzliwie ona mnie traktuje, zupełnie jakbyśmy były spokrewnione przez więzy krwi a nie przez małżeństwo jej córki. Zauważyła że byłam miesiąc temu u babci i grzesia, zapytała co u mnie słychać. Strasznie pozytywnie mnie wzruszają takie gesty, jestem bardzo na nie wrażliwa. Tym bardziej że od strony ojca mam rodzinę o której nic nie wiem i która mnie olewa

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.