• Wpisów: 3672
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: dzisiaj, 12:50
  • Licznik odwiedzin: 234 202 / 3888 dni
 
gusia
 
Białystok wyjechał o 1 nad ranem. Z grojca jechaliśmy ostatnim autobusem. Pech chciał że dziś noc muzeów była.  Nocne niby czesto ale już z centrum lewo się zmieściłam. W domu bajzel. Kuchnia pizasłaniana i niewiele zrobione. Ogarnełam, odsłoniłam. Dochodziła 3 a ja nie śpię.  Ręka. Kolo5?? Zdecydowałam się jednak na środki przeciwbólowe. Po 6 jak udało mi się zasnąć.  Robotnika nie ma. Robota rozgrzebana. Dzwonię. Bedzie. Kiedy?  Ok 11. Wkurw. Co mam powiedzieć? Odwołałam dziś Anię.  Mama nieogarnia. Wczoraj obiadu nie było. Muszę tu być. Dziś mu przypomnieć że w tym domu się mieszka i z pomieszczeń korzysta. Białystok zameldował przyjazd i zdziwieni każde z osobna że nie śpię.  Fakt że po ich odmeldowaniu się zrobiłam się bardziej senna. Myślę o lekarzu. Jednak muszę szybko. Nie mogę być na tak silnych lekach długo biorąc leki.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.