• Wpisów: 3860
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 11:19
  • Licznik odwiedzin: 240 287 / 4001 dni
 
gusia
 
Myślałam że skoro to wizyta kontrolna to będzie tylko formalność.  Że na starcie opóźnienie to rozumiem. Młody pan doktor (w moim wieku albo młodszy) zamierzał zebrać dokładny wywiad. A ja gapa nie wzięłam dokumentacji medycznej z mswia i nie umiałam na każde pytanie dotyczące leczenia. Podejrzał w necie morfologie (nie miał w karcie jeszcze) i poza niską hemoglobiną wyniki w normie- cukier, tarczycza, enzymy wątrobowe, wit D. Ulżyło mi. Symle wyrzucił. Długo trwała dyskusja co dalej. Czemu drugi lek, dlaczego i od kiedy neurotop. Pytania o poprzednie leki. Hak wygląda mój sen. Decyzja że przez miesiąc spróbujemy bez wspomagania antydepresanta stabilizatorem. Ostatnie pytanie sprawiło że zamilkłam. Myśli samobójcze i rezygnacyjne. Musiałam być szczera. Łzy w oczach. Sobota. Noż. I myśl że tak byłoby łatwiej. Ale zarazem jest Zuza i Jaś - zobowiązanie na całe życie. Lata już  minęły i myślałam że to za mną. Dobrze że chociaż nie skomentował i niedopytywał. Bardziej dociekliwy był w kwestii mojej anemi i zaburzeń hormonalnych W efekcie wyszłam z gabinetu po pół godzinie. Lek chyba mam. Zapomniałam sprawdzić czy wystarczy mi do kolejnej wizyty

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.