• Wpisów: 3632
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 46 minut temu
  • Licznik odwiedzin: 232 979 / 3859 dni
 
gusia
 
Chłopaki to moja rodzina. Synowie brata ciotecznego i przyjaciółki. Fajnie jest w nich odnajdywać cząstki siebie. A że jeden to mój chrześniak? Kocham ich wszystkich tak samo mocno. Z dziewczynkami jest jednak inna historia. Były to im pomagałam , nie bylo ich to jeszcze lepiej.  Też rodzina ale niw tak bliska. Dzieci. Nie przywiązywałam większej wagi. Aż stałam się chrzestną jednej z nich. To zmiwniło perspektywe i moje nyślenie. Zaczęłam o nich myśleć. I traktować je na równi z chłopakami.  Bo teraz moja odpowiedzialność jest podwójna. Dostałam ogromnrgo zaszczytu. Spełniło się marzenie o ktorym nie śmiałam śnić. Poproszono mnie. Czyli coś znacze dla kogoś namacalnie i mam dowód. Jestem potrzebna. I teraz w głowie juz mam prezenty. Dziewczynką tak łatwo coś kupić, słoik z biżuterią otwirzyć i mam pomysł na wspaniały prezent świąteczny.  A chłopaki same powiedzą.  Na razie csekam niecierpliwie aż pojadę dziś znow do nich i znowu będę miała się do kogo przytulić

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.