• Wpisów:3636
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:12 minut temu
  • Licznik odwiedzin:233 005 / 3858 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Drugi dzień odchodzenia od Neurotopu i zwiększonej dawki Escitilu. Bardzo się bałam i boje się nadal. Liczę dni ile nie biorę. Weszłam w uzależnienie psychiczne. W życiu bym się nie spodziewała. Póki co początek dnia jest okropny. Gdybym nie miała pracy w której dobrze się czuje nie przetrwałabym. Dziś w drodze do pracy było mi niedobrze. Nie wiem na ile to się dzieje naprawdę na ile to w głowie problem. Przetrwam to. Jestem spokojna o to. Tylko że zazwyczaj jak mi gmerają w lekach tak mam
 

 
28 października minie 5 lat jak mieszkam na Górczewskiej. Nadal nie potrafię nazwać tego miejsca moim. Dom tak bo w końcu mieszkam tam. Ale bez żalu mogłabym odejść. Remont mamy pokoju sprawił że stracił wygląg z przed lat i zaczęłam się lepiej czuć w pokoju - pomijam że jest ślicznie zrobiony. Sny jednak nadal wiążą się z bagatelą i to śródmieście oraz mokotów.są moimi dzielnicami. I to tu czuje się u siebie. Już nie tęsknie tak rozpaczliwie jak na początku. Nauczyłam się żyć na nowym. Wiem że tak było trzeba. Myślę jednak że ta odrobina żalu nigdy nie zniknie. Wspomnienia się nie zatrą. Ten dom nie był idealny ale był częścią mnie i cząstka mnie w nim została. Ale żyje się dalej. I tak jak pogodziłam się ze śmiercią dziadka tak też z kazdym dniem będzie mi lzej. I może kiedyś dziewczyny nie będą ze mną tamtędy chodzić trzymając mnie za rękę
  • awatar Litai: och...górczewska jest bliska memu sercu, bo tam jeździłam do kuzynki i miło spędzałyśmy młodzieńcze weekendy :d
  • awatar Haniya: swoją drogą, tez bemowo, tyle ze przy wrocławskiej ;)
  • awatar Haniya: i przejezdzając tamtedy i widząc moj blok lubie komus pokazac, ze tam byl moj balkon, a tam okno mojego pokoju, a tu trzepak gdzie siedzialam z kolezankami i wspomnienia mam swietne, ktore pielegnuje, bo to cale moje dziecinstwo te blokowisko, ulice trzepaki i plac zabaw, ale nie chcialabym tam mieszkac znowu, bo po co, moze troche mylisz sentyment z tesknotą?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Uw. Wydział dziennilarstwa i nauk politycznych. Autobus na światłach stanął na wprost. Tu do promotora przyjeżdżałam. Sto lat temu to było wydaje mi się
 

 
W pracy drzwiami w mały palec się uderzyłam. Teraz wrzucając śmieć do kosza o wysuwaną półkę biurka walnełam się w głowę. Niech cokolwiek wystaje a ja na to na pewno wpadnę.

W czasie remontu zwracałam uwagę by nie zostawiał w przedpokoju takich rzeczy.

Nie umrę śmiercią naturalną
 

 
Sprawdzam codziennie maila czy pkp aby mi nie odpisało ws reklamacji. Byłoby fajnie albo dostać kasę albo bon na następną podróż
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mama wczoraj dotkęła się do gorącego palnika. Coś czułam że muszę od razu po pracy wracać do domu. Znalazłam okład żelowy. Potem zrobiłam kostko lodu. O 14 sie opażyła a po 23 szła spać z okładem. Bałam się. Na szczęście dziś nie boli jak niczego nie dltyka. Opuszek kciuka
Uhhh. Bardzo delikatne miejsce
  • awatar Haniya: ja jak sie oparzę to tez trzymam calą noc te rane wojenna w wodzie i lamentuje, bo boli bardzo, ale nie jest to w zadnym razie niebezpieczne
  • awatar Haniya: @Gusia: moja mama ma 63 a ojciec 67 i absolutnie nie sa niedołeżni po co sie martwisz, jak nie ma czym
  • awatar Gusia: @pushthebutton: może ale to nie znaczy że mam się nie martwić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zwiększenie Escitilu i schodzenie z Neurotopu by wejść w Symle. Nie zdecydowałam się dzisiaj na podjęcie pierwszego kroku. Zacznę od jutra. Zawsze bałam się zmian w lekach. Mimo że symle kiedyś brała. obawiam się zwiększenia Escitilu, obawiam się wyjścia z Neurotopu, obawiam sie rekacji na Symle. Ale muszę. Wiem że jest szansa że poczuje sie po tym dużo lepiej. Teraz sie cieszę że 28 idę na kontrolę. Jak coś będzie nie tak to lekarz zadziała. Muszę zaufać tej poradni o tym lekarzom. Wolałabym pierw zmienić lek na sen ale decyzja lekarza jest inna i muszę jej zaufac.
 

 
Byłam w nowej poradni. Inny lekarz niż miał mnie przyjmował. I trafiłam na super babkę. Energiczna, kontaktowa, po 40. Nie kazała mi się zagłębiać w przeszłości - i ona i ja wiemy z czym się zmaga dziecko wychowywane bez ojca z babcią obok. Stanadrowe pytania musiała zadać ale trafiała w punkt pomagając mi doprecyzować myśli. W lekach grzebanie zaczyna powoli. Pierw z neurotopu wyjście i przejście na symle. Za dwa miesiące do niej a ponieważ jej nie będzie za miesiąc do koleżanki na kontrolę jak się w nowym leczeniu czuje. Badania krwi pełna morfologia, cukier, tarczyca, enzymy wątrobowe, witamina D. Historię choroby z mswia na spokojnie donieść. Do psychologa na listę oczekujących. Poszła ze mną do rejestracji umówić na to wszystko. Staranna rozpiska leków i konsultacje ze mną jak poprzednio reagowałam. Mam naprawdę nadzieję że trafiłam na lekarza naprawdę przejmujacego się pacjetem
 

 
Wierzyłam że przeniesienie historii choroby z pzp (czytaj zapłacenie za xero) da się załatwić za jedną wizytą. Bzdura. Wypelnij wniosek. Wypełniłam. U teraz muszę czekać 7 dni roboczych na odbiór mimo że pielęgniarka miała moją kartę w ręku. Święta naiwności. Guzdrałam się to mam za swoje. Jutro do nowego psychiatry idę i nie mam papierów swoich
  • awatar Litai: @Gusia: Ogólnie mamy w Polsce bardzo mały personel psychiatryczny. Czytałam o tym, że to wciąż zmora w naszym kraju.
  • awatar Gusia: @Litai: zmieniłam poradnie bo w ciągu pół roku z mswia odszedł lekarz który długo mnie prowadził a jego kolegę widziałam dwa razy i też odszedł, generalnie sytuacja tam jest kiepska bo brakuje lekarzy
  • awatar Litai: Czemu zmieniasz lekarza?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pierwszy raz po urlopie byłam w pracy. Dopiero teraz widzę jak te 9 dni wolnego było mi potrzebne. Wróciłam z nową energią i chęcią. Może nie aż tak wypoczęta fizycznie bo był to intensywny czas ale psychicznie bardzo zrelaksowana i szczęśliwa. Tesknili chłopcy, tęskniłam i ja. Teraz będę już cała dla nich. Najbliższe dwa miesiące nie planuję wyjazdów.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Zapomniałam wczoraj połknąć leki, dzisiejszy poranek należał do trudnych do czasu aż nie minął jakiś czas od porannej dawki
 

 
Czuje się jakby dzisiaj była niedziela. I nie tylko ja mam takie odczucia - w sklepie pan życzył ekspedientce miłej niedzieli

Nie zdziwie sie jak jutro rano wstanę i będę chciała iść do pracy
 

 
Dostałam prośbę o ocenę hotelu. Oceniłam. Nisko.
 

 
Mama wczoraj do mnie bym przystopowała ze sprzątaniem bo będę dziś rozbita. Nie uwierzyłam. Dziś na myśl o schowaniu ubrań do szaft chce mi się wyć
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
We Wrocławiu po całym dniu łażenia nie byłam tak zmęczona jak dziś. I nawet od namy która psioczyła że jutro jadę do Marty usłyszałam że zasłużyłam by jutro u niej odpocząć
 

 
Skoro chce jutro jechać do Marty dziś muszę się nazasuwać przy sprzątaniu domu, zrobić zakupy i ugotować na dwa dni obiad. Pan Rafał prace wykończeniowe robi. Dzisiaj koniec ostateczny remontu
 

 
Nie ma jak domowe jedzenie. Kocham moją mamę za to
 

 
Rano brzydko. Siedziałyśmy długo w hotelu. Po południu pięknie i ciepło. Idealnie na ostatni spacer na starówkę i lody. Obiad kupiony na dworcu i już w pociągu zjedzony. Pociąg pośpieszny, przedziały. Super. Uwielbiam. 6 osobowy w 2 klasie, 5 osób jednak w przedziale a liczyłam na przedział luźniejszy. Obol mnie nikt na szczęście nie siedzi. Wiedziałam że przy oknie miejsca dlatego ten obiad w pkp. Jak w pendolino będą rozdawać picie. Fajnie było. Szkoda że już się skończyło

Za 2 dni do Marty
 

 
Remont trwa nadal, wczoraj się panu zaspało i mimo że do późna siedział nie skończył paneli

Szlak by z tym, mama wkurwiona
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›