• Wpisów:4290
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:wczoraj, 23:40
  • Licznik odwiedzin:257 553 / 4484 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
jutro przyjedzie kuchenka gazowa!!!!!! Nareszcie będę miała piekarnik i będę mogła robić ciasto bananowe
  • awatar Gusia: @Amfitryta: bo to takie chlebowe wychodzi, spróbuj jednak mojego: 4 banany 2 torebki cynamonu Jajko Kostka masła 2 łyżki miodu 2 torebki cukru waniliowego Szkanka mąki zmieszana z łyżeczką proszku do pieczenia Piekarnik 180 stopni, godzinę Polewa: 2 mleczne czekolady Mleko Torebka cukru waniliowego Łyżka miodu
  • awatar dorothy: smacznego robię je zawsze na okazje w pracy hihihi
  • awatar Amfitryta: A jaki masz przepis? Ja upieklam i byłam rozczarowana. Bardziej mi to przypominało chleb niż ciasto
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Uwielbiam budzić się i nie wiedzieć gdzie jestem. 28 października minie 6 lat jak tu mieszkam. I wciąż nie mogę się przyzwyczaić. Nie mam poczucia że to mój dom. Mieszkam tutaj bo tu są moi najbliżsi
 

 
Pogoda jak na majówce. Nawet nie chce wspominać
 

 
Niecierpliwie czekam na telefon z PZP ws psychologa. Dziś rano nie mogłam podnieść się z łóżka. Dzięki Bogu że mam pracę
 

 
Od środowej nocy koleżanka, w niedzielę do Grójca. Wobec tego poniedziałkowe wolne na wagę złota. Zwłaszcza przy pogodzie jaka się zrobiła. Mama w niedzielę wyjechała więc korzystałam z jej kompa. Zapomniałam na śmierć swojego kumplowi zostawić mimo iż byłam u niego na chacie
 

 
Ten przyjazd zupełnie wybił mnie z rytmu tygodniowego i nie mm wcale poczucia że jutro niedziela. Całe szczęście że handlowa
 

 
Trzeci dzień goście a jutro w gości.
 

 
Malymi krokami, wszystko w swoim czasie
 

 
Sen jest dla leszczy
 

 
Wczoraj

Domofon. Awizo do ojca.

Pierwsza reakcja: nie przyjmuje

Po sekundzie: ojciec nie żyje, proszę odesłać z adnotacją


Dziś

A może trzeba było odebrać, dowiedzieć się kto i samej wyjaśnić. Tylko po co się w to babrać i ujawniać. Sami mnie znajdą. On nie żyje a ja dokumenty zrzekajace sie mam więc po co, a zrobić mi nic nie mogą.

I łzy.
 

 
Znowu walczyłam z bólem ramienia. Przegrałam. Nad ranem wzięłam tabletkę. Jakoś w połowie października mam lekarza rehabilitacji. Niech mi da zabiegi na to ramię to w miarę szybko się dostanę. Indywidualne to po nowym roku można próbować mnie wcisnąć
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Rosół na śniadanie? Czemu nie. Robiąc mamie kawę poczułam z pudełka zapach zwietrzałej kawy i na chwilę przeniosłam sie 13 lat wstecz. Zapach zwierzałej kawy unoszacy się z kuchni dziadka. Aż spojrzałam na pojemnik czy sypie kawę z puszki jego czy naszej. Oczywiście że słoik z bagateli przyjechał. Chwilowe zaćmienie umysłu, zapach który zawsze będzie mi się kojarzył z dziadkiem i tym mieszkaniem. Po wczorajszym jestem rozbota. Pękła skorupka którą się otaczam. Czy trafię na kogoś komu uda się przez nią przebić? Doszło do tego że nabieram siebie samą że nic mi nie jest. O wszystko jest dobrze póki nie znajdę się u taty na cmentarzu albo nie zacznę analizować gdzie mieszkam. Albo nie pijawi sie domniemany krewny. Dziś chce mi się płakać. Naprawdę dawno tak rozbita się nie czułam. I jeśli jeszcze chwilę temu wątpiłam w sens psychologa to mam odpowiedź
 

 
Czekam na telefon z pzp kiedy zwolni się miejsce u psychologa. Dziś w autobusie zastanawiałam się w sumie po co mi to. Aż do tej wiadomości że być może ten koleś jest moim krewnym. I rozleciałam się w drobny mak. Myślałam czasem o szukaniu krewnych ale drzewo genealogiczne nigdy nie pokazało mi dopasowań po stronie rodziny ojca. Nikt też nie pojawił się na pogrzebie ojca. A ja w rodzinie podobno funkcjonowałam jako jakaś córka tomka. Siostra babki gdy przedstawiłam się z imienia i nazwiska nie wiedziała kim jestem. Ja sama o pradziadkach czy rodzeństwie dziadków nie wiem nic. I w takim momencie gdy poznaje kogoś i mam mówić o rodzinie czuję się niekompletna. Czuję się jak czegoś poł. Mała byłam jak się rodzice rozstali, nie wiele wieksza gdy ojciec zniknął z mojego życia. Gdy miałam 19 lat spotkałam się z nim (nawet nie wiem jak to się stało) ale ta rozmowa przypominała rozmowę z dzieckiem (czyt ojcem po alkoholu). Żenada. Nic się nie zmieło po tym, nawet mi o śmierci babki nie powiedział.

Babka jak miałam 16 lat (po 10) spróbowała nawiązać kontakt ale choć wiedziałam kto dzwoni byłam zbyt zraniona po niedawnej śmierci ukochanej prababci że powiedziałam iż moja babcia nie żyje i odłożyłam słuchawkę. Gdy 3 lata później zadzwoniła by powiedzieć o śmierci swojej córki pogoniłam ją - zresztą i tak było już po pogrzebie ciotki - i tylko dzięki temu że powiedziałam o wszystkim mamie i rozmawiały wobec tego matka w święta zadzwoniła dowiedziałam się iż babka też nie żyje.

Teraz mam mieszane uczucia. Nie nadaje się do tego. Z jednej strony chce faceta zablokować, z drugiej poznać lepiej. Mam w sobie taką potrzebę - być może patologicznego rozdrapywania ran - że chciałbyś mu albo komukolwiek kto mnie nie zna opowiedzieć o tej pustce jaką mam w życiu. Chciałabym aby ktoś mnie wreszcie zrozumiał.

Psycholog. Jeśli trafię na kogoś sensownego byc może zerwe ten strup po raz ostatni. Bo tak naprawdę nigdy porządnie nie przepracowałam tematu ojca i jego rodziny. A czuję że tego potrzebuje i to nie z chorej potrzeby umartwiania sie i wzbudzenia litości ale by wreszcie poczuć się dobrze z samą sobą i nie rozlatywac się na każdą wzmiankę o przeszłości i rodzinie ojca która jest mi całkiem obca i to boli. Póki ten ból nie odejdzie nigdy nie będę w pełni sobą.
 

 
Potrzeba mi nowego serialu na hbo go
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Pierwsza korekta mojej książki zakończona. Czas na czytanie i poprawki nr2
  • awatar Gusia: @Pantokratorka: przy dobrych wiatrach jeszcze w tym roku pójdzie do sprzedaży
  • awatar Pantokratorka: Super! A ostatnio zastanawiałam się, jak tam Twoja książka :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Mama wyszła jak bylam w łazience brać prysznic a czekam na kuriera z żarciem psim, oczywiście że ledwo wyszła a jeszcze w reczniku bylam jak dzwonek , nie kurier ale listonosz
 

 
Kiedy nasza sąsiadka opowiada mi o swojej młodości w tym budynku czujr ucisk zazdrości. Bo to mie moja historia, moja prawir 6 lat temu się skończyła. Kiedy niedawno byłam u przyjaciółki matki tej też wzięło się na wspominki. Tylko że ludzie o których mo mówiła - jej koledzy - byli moimi sąsiadami całe życie. Dorastałam w otoczeniu tych nazwisk, rzucanych powitań w bramie, opowieści mamy, swoich własnych przeżyć. Młodość jest taka piękna. Tego co tam mialam nigdy nie odtworze.
  • awatar Gusia: @Pantokratorka: ustawa uwłaszczeniowa z 1999r ws roszczeń dot kamienic odebranych dekretem Bieruta - chodzi o zwrot mienia pożydowskiego spadkobiercą dawnych właścicieli, my mieszkałyśmy w takiej kamienicy
  • awatar Pantokratorka: @Gusia: no to masz piękną historię! W moim odczuciu, tak długo jak żyjesz Ty i osoby pamiętające to wszystko, to ta historia trwa dalej :) A może mówię tak, bo sama nie miałam szczęścia doświadczyć takiego życia i dopiero od niedawna wiem co to swojskość... Co to za ustawa?
  • awatar Gusia: @Coel: rozumiem chyba co chcesz powiedzieć, ale już nigdy nie będzie tego w czym bym chciała żyć, babcia miała 20 lat jak zamieszkała i przeżyła w kamienicy 60 lat wychowując dzieci i wnuczke, jestem 3 pokoleniem, ludzie tam się znali od podszewki, coś takiego nigdy nie będzie już moim udziałem, moje serce na zawsze pozostanie na bagateli - bez względu na to gdzie ja będę @Pantokratorka: super ale smutno mi że nie jestem już tego częścią, że dom w którym się urodziłam i wychowałam należy do przeszłości bo przyszła ustawa uwłaszeniowa, na Górczewskiej mieszkam tymczasowo, póki żyje babcia na pewno się nie rusze, przeprowadzka to nie był mój wybór tylko konieczność chwili,
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Oglądam na HBO GO amerykański serial Rozwód z S.J. Parker i Thomas Haden Church. Ciągnie się jak flaki z olejem i tak samo ciekawe a obsada drewniana
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.